Marian Błaszczyński, poprzedni przewodniczący Rady Miasta w Piotrkowie Trybunalskim, nie fałszował oświadczeń majątkowych – orzekły oba piotrkowskie sądy. Prokuratura uważa, że obydwa się pomyliły. I występuje o kasację wyroku.
Klamka zapadła. Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim wystąpi do Sądu Najwyższego o kasację wyroku uniewinniającego Mariana Błaszczyńskiego, poprzedniego przewodniczącego Rady Miasta w Piotrkowie. - O uzasadnieniu będziemy mogli mówić dopiero wtedy, kiedy wywiedziemy kasację – Witold Błaszczyk, rzecznik Prokuratury Okręgowej, uprzedza pytanie o powody użycia tego nadzwyczajnego środka odwoławczego.
Błaszczyński był oskarżony o niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego i zatajenie prawdy w oświadczeniach majątkowych. W czterech oświadczeniach nie podał, choć miał taki obowiązek, że zarządza działalnością gospodarczą prowadzoną przez klub sportowy, którego jest wiceprezesem. Piotrkowskie sądy, rejonowy i okręgowy, uniewinniły go od tych zarzutów. Zdaniem Prokuratury Okręgowej, obydwa się pomyliły. Dlatego występuje ona o kasację prawomocnego wyroku sądu II instancji.
W sytuacji podobnej do sytuacji byłego przewodniczącego piotrkowskiej Rady jest kilkudziesięciu innych radnych, z miasta i piotrkowskiego powiatu ziemskiego. Od początku obecnego roku ich oświadczenia sprawdzała Prokuratura Rejonowa w Piotrkowie. - To śledztwo zostało zawieszone do czasu ogłoszenia wyroku Sądu Najwyższego – informuje Dorota Mrówczyńska, kierująca Prokuraturą Rejonową. - Umożliwi on rozwikłanie pewnego zagadnienia prawnego, przed jakim stanęliśmy – wyjaśnia.
Wyrok najwyższej sądowej instancji poznamy najwcześniej za cztery, pięć miesięcy. Czekać na niego będzie nie tylko Błaszczyński, ale i radni, których dotyczy zawieszone śledztwo.