Ani ubiegłoroczna trąba powietrzna, ani nawałnica sprzed tygodnia nikogo w Piotrkowie Trybunalskim i w powiecie piotrkowskim nie zabiły. Dzisiaj tuż po północy zginął porażony prądem mieszkaniec Kolonii Witów. W województwie łódzkim wichura zabiła trzy osoby.
Kilkanaście minut po północy mieszkaniec Kolonii Witów znalazł zwłoki swojego sąsiada. - 52-letni mężczyzna leżał na wjeździe do swoich zabudowań, tuż obok zerwanego przewodu energetycznego, doprowadzającego prąd do gospodarstwa – informuje młodszy aspirant Małgorzata Para, rzecznik komendanta miejskiego policji w Piotrkowie. Jak stwierdzili ratownicy z pogotowia, przyczyną śmierci było porażenie prądem.
Mieszkaniec Kolonii Witów był pierwszą w rejonie piotrkowskim ofiarą szalejących wiatrów. W całym województwie łódzkim w nocy z czwartku na piątek zginęły trzy osoby.
W Sieradzu-Monicach urwany konar drzewa upadł na osobowego peugeota. Śmierć na miejscu poniosła 24-letnia kobieta, siedząca za kierownicą. Ranne zostały dzieci w wieku 8 i 13 lat, które odwieziono do szpitala.
Również w czwartek około godziny 21 na drodze we wsi Góra Świętej Małgorzaty (powiat łęczycki) znaleziono mężczyznę z mocno poranioną głową. Reanimacja nie powiodła się i mężczyzna zmarł. Jak ustalili policjanci, mężczyzna szedł drogą w czasie burzy i spadł na niego konar drzewa.